Skoro przed nami Wielki Post, czas ciszy, rachunku sumienia i powrotu do spraw najważniejszych, to trochę myślenia o śmierci naprawdę nie zaszkodzi. Liturgia tych dni przypomina, że jesteśmy prochem, że czas jest darem, że życie w swojej ziemskiej formie też przemija. Kościół mówi o śmierci, by oczyścić spojrzenie na nią z lęku i strachu. Bo dopiero w świetle kresu człowiek zaczyna rozumieć wartość początku.
Właśnie dlatego warto zajrzeć do Dziejów Apostolskich. Motyw śmierci pojawia się tam często, ale nigdy w sposób banalny. Dotyka myślenia o życiu wiecznym, o zmartwychwstaniu, o Misterium Paschalnym Chrystusa, które całkowicie odmieniło rozumienie umierania.
Śmierć w Dziejach Apostolskich jest miejscem objawienia. Bywa dramatem, bywa karą, bywa męczeństwem, bywa snem, a czasem nawet początkiem cudu. Zawsze jednak prowadzi do pytania o Jezusa. Bo to On stał się kluczem do jej interpretacji.
Śmierć jako wizja nieba i zapowiedź życia wiecznego.
Pierwszym motywem, który pojawia się na kartach Dziejów Apostolskich jest motyw życia wiecznego. Już siódmy werset pierwszego rozdziału o tym wspomina: ,,Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które ojciec ustalił swoją władzą” (Dz 1,7). Słowa Jezusa, które przytoczył Łukasz obrazują doskonały wstęp do rozważań na temat śmierci. Bo przedstawiają ją jako tajemnicę.
Kolejne wersety przedstawiają Chrystusa wstępującego do nieba, co z kolei dopełnia wizji przyszłej nieśmiertelności. Śmierć staje się więc tajemnicą i wizja życia wiecznego już na samym początku Dziejów Apostolskich. Można stwierdzić na tej podstawie, że ta wizja dodawała otuchy tym, którzy stawali się męczennikami wiary, a dla tych, którzy grzeszyli skutecznym narzędziem napomnienia i wizji kary.
Śmierć człowieka może być podobna do Jezusowej i może doprowadzić do życia wiecznego. Jednak autor Dziejów pokazuje w bardzo obrazowy i turpistyczny sposób co dzieje się z człowiekiem, który grzeszy, który nie jest wierny.
Takim przykładem jest Judasz. Zdradził Jezusa i jego śmierć została przez autora przedstawiona w groteskowy sposób: ,,spadłszy głową na dół, pękł na pół i wypłynęły wszystkie jego wnętrzności” (Dz 1,18). Taki obraz pokazuje, że autor niejako gloryfikuje osoby, które umierają za Chrystusa, które stają się męczennikami. Natomiast osoby, które grzeszą lub są zdrajcami są przedstawien w brzydocie i makabrze.
Ciekawym elementem płynącym z tych rozwiązań jest fakt pamięci ludzkiej o takich wydarzeniach. Ludzie już w tamtych czasach doskonale zdawali sobie sprawę o wadze historyczności, np.: podczas śmierci i jej okoliczności. Fakt śmierci Judasza jest ciągle żywy wśród Izraelitów, którzy nazwali Pole Garncarza, na którym zginął Judasz, polem Krwi. Co wiąże się z pamięcią wydarzenia, jego życia i historii.
Jest wiele fragmentów mówiących o wizji życia wiecznego. Wiele z nich nawiązuje do Jezusa Chrystusa. Motyw jest stale obecny w nauczaniu Apostołów. Co jest niejako sztandarem ich nauczania. Śmierć, czyli tak naprawdę coś najbardziej tajemniczego, czego człowiek obawia się przez wszystkie epoki, staje się głównym motywem nauczania Apostołów i uczniów Jezusa. Jezus jako Dawca Życia (Dz 3,15), wizja przyszłej nieśmiertelności i braku rozkładu ciała dla sprawiedliwych (Dz 13,34), wyjaśnienie i pokazanie sensu cierpienia Chrystusa (Dz 17,3), Paweł, który jest gotów umrzeć dla Jezusa (Dz 21,30-31). Jest tak wiele motywów. A wszystkie sprowadzają się do wspólnego mianownika. Jezusa. Na co środowiska żydowskie reagują wzmożoną kontrolą, nieufnością i prześladowaniem: ,,kiedy przemawiali do ludu, podeszli do nich kapłani i dowódca straży świątynnej oraz saduceusze oburzeni, że nauczają lud i głoszą zmartwychwstanie umarłych w Jezusie. Zatrzymali ich i oddali pod straż aż do następnego dnia, bo już był wieczór” (Dz 4,1-3).
Jezus staje się tym, który odwrócił patrzenie na śmierć. Nadał sens cierpieniu, męczeństwu. Stało się to również dlatego, że sam stał się uczestnikiem śmierci. Wróg, którego pokonał. Przykład Chrystusa stał się dla wielu wizją do zaprzestania kurczowego trzymania się tylko doczesności. Dzięki śmierci Chrystusa ludzie przestali patrzeć na śmierć jako na koniec. Świadkowie i uczniowie Jezusa działają zawsze i wszędzie bo przestali się jej lękać. Bo wiedzą, że w męczeństwie zespalają się ze swoim Nauczycielem i dostąpią radości życia wiecznego.
Morderstwo jako metoda na każdy problem:
Dzieje Apostolskie pokazują, że śmierć była jedną z ulubionych kar wymierzanych przez ówcześnie żyjących w tamtych czasach (szczególnie w środowiskach Żydowskich). Wystarczyła zazdrość o sławę, o naukę, czy gniew żeby w głowach ludzi pojawiła się myśl o zgładzeniu drugiego człowieka. Motyw pojawia się na kartach Dziejów Apostolskich od początku do końca. Żydzi i Sanhedryn, którzy zgładzili Jezusa: ,,przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście” (Dz 2, 23); ,,Zabiliście Dawcę życia, ale Bóg wskrzesił Go z martwych, czego my jesteśmy świadkami” (Dz 3,15); ,,Gdy to usłyszeli, wpadli w gniew i chcieli ich zabić” (Dz 5,33); ,,Po upływie dłuższego czasu Żydzi postanowili go zgładzić” (Dz 9,23).
Śmierć na kartach Dziejów Apostolskich staje się czymś powszednim. Zastanawiający jest fakt, czy w związku z tym Żydzi nie mieli innej możliwości przeciwdziałania i zapobiegania, czy po prostu śmierć wydaje im się jedynym rozwiązaniem. Chcieli każdy problem rozwiązać ,,w zarodku”.
Obraz człowieka wyłaniający się z tego jest dwojaki. Z jednej strony są ci, którzy z góry osądzają i przewidują karę, morderstwo, śmierć, tortury, zagładę. Co więcej, im liczniejsze przypadki śmierci tym więcej radości, co zauważa nawet sam Herod Agryppa, który: ,,zaczął prześladować niektórych członków Kościoła. Ściął mieczem Jakuba, brata Jana, a gdy spostrzegł, że to spodobało się Żydom, uwięził nadto Piotra” (Dz 12,1-3).
Przedstawia to środowiska Żydowskie w negatywnym świetle. Natomiast osoby, na ktore wyrok zapada są zawsze przedstawiane, jako osoby, które nie czują zawiści, które wybaczają, a także jako osoby, które troszczą się o życie drugiego człowieka nawet wobec wizji ciążącej na nich śmierci. Jak inaczej można nazwać fakt, gdy Paweł uwięziony w więzieniu, po trzęsieniu ziemi, bardziej niż ratowaniem własnego życia troszczy się o życie strażnika celi, który chce popełnić samobójstwo, poprzez niedopełnienie obowiązku. (Dz 16,27-29).
Podejście do życia:
Podejście do życia ludzkiego nie tylko innych ale też swojego własnego prezentuje się odmiennie dla różnych środowisk. Dla chrześcijan jest to radość, wartość, o którą trzeba dbać. Dar Boga. Chrześcijanie równocześnie nie lękają się śmierci bo wierzą w życie wieczne i zmartwychwstanie. Męczeństwo staje się flagą. Jednak nie pragną śmierci ponad wszystko. Cenią swoje życia. Przykładem jest choćby Paweł, który podczas rejsu statkiem doświadczył sztormu. Wypominał później kapitanowi że bezsensownie naraża na śmierć jego i innych przez własny egoizm. (Dz 27, 9-11).
Od strony chrześcijan również nigdy nie pada wyrok śmierci wobec tych, którzy ich prześladowali. Kierowali się życiem drugiego, troską o to życie bardziej niż o swoje własne.
Żydzi jak było to opisane wcześniej, bardzo łatwo podejmują na kartach Dziejów Apostolskich decyzję o czyimś życiu, nieraz kierując się wyłącznie sympatią i przesłankami, które są nie potwierdzone (fałszywi świadkowie jak w przypadku Szczepana).
Z kolei Rzymianie mają podejście jurysdykcyjne. Nie skazują na śmierć bez powodu. Przykładem jest po raz kolejny Paweł, który pragnąc dostać się do Rzymu i uniknąć niesprawiedliwego sądu jako obywatel Rzymu pragnie być postawiony przed Cesarza. Zdaje sobie sprawę z tego, że Rzymianie bezpodstawnie nikogo nie skazują na śmierć (Dz. 25,16).
Ostatnim przykładem pokazującym różnice w podejściu do życia i śmierci obrazują tubylcy z Malty, którzy oceniają innych przez pryzmat natury i zabobonów - magiczne tradycje. Uznali Pawła za mordercę i skazali go na niechybną śmierć po ugryzieniu przez węża. Jednak gdy zobaczyli, że nic mu nie jest, to stał się dla nich niczym bóstwo. (Dz 28,3-6).
Różnice w podejściu do życia i śmierci są więc znaczne i zależne od kultury, czy też wiary. Przykładowo: Żydzi uznają śmierć za rozwiązanie, Rzymianie ugruntowlai mocne poczucie sprawiedliwości, poganie wierzą w magiczność, a Chrześcijanie wierzą w życie wieczne.
Trzy szczegółowe przedstawienie śmierci:
Na kartach Dziejów Apostolskich w sposób szczególny zostały wyróżnione trzy przypadki śmierci: historia Safiry i Ananiasza, męczeństwo Szczepana, Cud Pawła w Troadzie. Każda z historii kładzie nacisk na inne zagadnienie.
1. Historia Safiry i Ananiasza, którzy oszukali przy składaniu jałmużny wydaje się być zaprzeczeniem miłosierdzia. Przecież Piotr wielokrotnie był świadkiem tego, jak Jezus okazał mu miłosierdzie i nigdy z nim źle nie postępował. Tutaj jednak na jego (Piotra) rozkaz oboje małżonków po oszustwie padają trupem. Jednak należy to odczytywać symbolicznie. Piotr sądził nie człowieka, a szatana i to jemu wymierzył śmierć. Cudowność kary jaka spadła na małżonków można mierzyć wieloma kategoriami. Po pierwsze jako uzasadnienie obecności i realności obecności Boga w Kościele. Po drugie w kategorii miłosierdzia, którego człowiek nie jest w stanie zrozumieć, śmierć jako łaska z rak Boga bo co by się stało z małżonkami, gdyby dalej brnęli w grzeszność (W. Kaiser). Warty do zauważenia jest również fakt, że małżonkowie pomimo swojego grzechu łączyć się ze sobą na wieki, bo i jednego i drugiego wyniesiono i pochowano koło siebie. Śmierć ma tutaj znaczenie terapeutyczne. (Dz 5,1-11)
2. Druga historia dotyczy męczeństwa Szczepana, co sprowadza się do ukazania niesprawiedliwości i stronniczości w wymierzaniu kary przez Żydów. Kierowali się własnymi emocjami i oskarżeniami fałszywych świadków. Na kartach Dziejów jest to najbardziej wymowna i obrazowa wizja tego co spotyka ludzi, którzy oddają życie za wiarę: ,,A on pełen Ducha Świętego patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga. I rzekł: «Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga»”. (Dz 7, 55-56). Publiczne wyznanie wiary stało się zalążkiem publicznego linczu i kamienowania. Na co Szczepan podczas agonii reaguje modlitwą i przebaczeniem. Śmierć ma w tym przypadku wymiar pierwszego męczeństwa. (Dz 7, 54-60)
3. Ostatnia Historia dotyczy cudu Pawła w Troadzie, kiedy to podczas głoszenia nauk i spotkania przy łamaniu chleba, młody człowiek wypadł ze znużenia przez okno i się zabił. Paweł zszedł na dół i go uzdrowił. Samą śmierć natomiast wymownie nazywa snem. Sytuacja pokazuje, że Bóg ma władzę nad śmiercią, że modlitwa i wiara potrafią zdziałać coś, co jest niemożliwe w oczach ludzi. Apostoł troszczy się o życie każdego uczestnika spotkania. Gdy tylko ludzie donieśli mu o wydarzeniu, natychmiast zareagował. Cud nie zadziałał dla korzyści wyłącznie Pawła, nie miał na celu wzmocnienia jego sławy, ale stał się powodem ogromnej radości wszystkich wiernych i umocnienia w wierze rodzącego się Kościoła. Śmierć jest w tej historii przedstawiona jako podległa Bogu i wzmocnienie wiary Kościoła. (Dz 20, 7-13).
Podsumowanie:
Podsumowując refleksje na temat śmierci w Dziejach Apostolskich można wysnuć wiele wniosków. Zaczynając od tego, że jest to doświadczenie wielopłaszczyznowe. Każdy element związany z poszczególnymi rozdziałami, może posłużyć za temat dłuższej pracy naukowej. Jednak w zestawieniu ogólnym na pierwszy plan nasuwają się następujące wnioski. Po pierwsze, wizja śmierć od samego początku jest mocno ugruntowana w człowieku i zmieniona przez Misterium Paschalne Jezusa Chrystusa. Staje się ona głównym elementem nauki i wiary u początków zakładania wspólnot Kościoła. Po drugie, motyw wymierzania kary bardzo często (szczególnie wśród społeczności Żydowskiej) przybiera wymiar morderstwa, publicznego linczu i kary, która jest metodą na każdą niedogodność. Po trzecie, różne środowiska, w których kościół żył i prowadził działalność misyjną posiadały swoje własne i wyjątkowe aspekty, na które kładły nacisk w nastawieniu do życia i śmierci. Po czwarte, trzy powyższe historie wymierzają wektorowo trzy główne wizje działania śmierci: wymiar terapeutyczny, męczeński i wzmacniający wiarę. Stały się one siłą dla chrześcijan by podczas działalności i rosnącej fali prześladowań żyli słowami: ,,gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i Samarii, i aż po krańce ziemi.” (Dz 1,8).
x. Adam Płonka
Właśnie dlatego warto zajrzeć do Dziejów Apostolskich. Motyw śmierci pojawia się tam często, ale nigdy w sposób banalny. Dotyka myślenia o życiu wiecznym, o zmartwychwstaniu, o Misterium Paschalnym Chrystusa, które całkowicie odmieniło rozumienie umierania.
Śmierć w Dziejach Apostolskich jest miejscem objawienia. Bywa dramatem, bywa karą, bywa męczeństwem, bywa snem, a czasem nawet początkiem cudu. Zawsze jednak prowadzi do pytania o Jezusa. Bo to On stał się kluczem do jej interpretacji.
Śmierć jako wizja nieba i zapowiedź życia wiecznego.
Pierwszym motywem, który pojawia się na kartach Dziejów Apostolskich jest motyw życia wiecznego. Już siódmy werset pierwszego rozdziału o tym wspomina: ,,Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które ojciec ustalił swoją władzą” (Dz 1,7). Słowa Jezusa, które przytoczył Łukasz obrazują doskonały wstęp do rozważań na temat śmierci. Bo przedstawiają ją jako tajemnicę.
Kolejne wersety przedstawiają Chrystusa wstępującego do nieba, co z kolei dopełnia wizji przyszłej nieśmiertelności. Śmierć staje się więc tajemnicą i wizja życia wiecznego już na samym początku Dziejów Apostolskich. Można stwierdzić na tej podstawie, że ta wizja dodawała otuchy tym, którzy stawali się męczennikami wiary, a dla tych, którzy grzeszyli skutecznym narzędziem napomnienia i wizji kary.
Śmierć człowieka może być podobna do Jezusowej i może doprowadzić do życia wiecznego. Jednak autor Dziejów pokazuje w bardzo obrazowy i turpistyczny sposób co dzieje się z człowiekiem, który grzeszy, który nie jest wierny.
Takim przykładem jest Judasz. Zdradził Jezusa i jego śmierć została przez autora przedstawiona w groteskowy sposób: ,,spadłszy głową na dół, pękł na pół i wypłynęły wszystkie jego wnętrzności” (Dz 1,18). Taki obraz pokazuje, że autor niejako gloryfikuje osoby, które umierają za Chrystusa, które stają się męczennikami. Natomiast osoby, które grzeszą lub są zdrajcami są przedstawien w brzydocie i makabrze.
Ciekawym elementem płynącym z tych rozwiązań jest fakt pamięci ludzkiej o takich wydarzeniach. Ludzie już w tamtych czasach doskonale zdawali sobie sprawę o wadze historyczności, np.: podczas śmierci i jej okoliczności. Fakt śmierci Judasza jest ciągle żywy wśród Izraelitów, którzy nazwali Pole Garncarza, na którym zginął Judasz, polem Krwi. Co wiąże się z pamięcią wydarzenia, jego życia i historii.
Jest wiele fragmentów mówiących o wizji życia wiecznego. Wiele z nich nawiązuje do Jezusa Chrystusa. Motyw jest stale obecny w nauczaniu Apostołów. Co jest niejako sztandarem ich nauczania. Śmierć, czyli tak naprawdę coś najbardziej tajemniczego, czego człowiek obawia się przez wszystkie epoki, staje się głównym motywem nauczania Apostołów i uczniów Jezusa. Jezus jako Dawca Życia (Dz 3,15), wizja przyszłej nieśmiertelności i braku rozkładu ciała dla sprawiedliwych (Dz 13,34), wyjaśnienie i pokazanie sensu cierpienia Chrystusa (Dz 17,3), Paweł, który jest gotów umrzeć dla Jezusa (Dz 21,30-31). Jest tak wiele motywów. A wszystkie sprowadzają się do wspólnego mianownika. Jezusa. Na co środowiska żydowskie reagują wzmożoną kontrolą, nieufnością i prześladowaniem: ,,kiedy przemawiali do ludu, podeszli do nich kapłani i dowódca straży świątynnej oraz saduceusze oburzeni, że nauczają lud i głoszą zmartwychwstanie umarłych w Jezusie. Zatrzymali ich i oddali pod straż aż do następnego dnia, bo już był wieczór” (Dz 4,1-3).
Jezus staje się tym, który odwrócił patrzenie na śmierć. Nadał sens cierpieniu, męczeństwu. Stało się to również dlatego, że sam stał się uczestnikiem śmierci. Wróg, którego pokonał. Przykład Chrystusa stał się dla wielu wizją do zaprzestania kurczowego trzymania się tylko doczesności. Dzięki śmierci Chrystusa ludzie przestali patrzeć na śmierć jako na koniec. Świadkowie i uczniowie Jezusa działają zawsze i wszędzie bo przestali się jej lękać. Bo wiedzą, że w męczeństwie zespalają się ze swoim Nauczycielem i dostąpią radości życia wiecznego.
Morderstwo jako metoda na każdy problem:
Dzieje Apostolskie pokazują, że śmierć była jedną z ulubionych kar wymierzanych przez ówcześnie żyjących w tamtych czasach (szczególnie w środowiskach Żydowskich). Wystarczyła zazdrość o sławę, o naukę, czy gniew żeby w głowach ludzi pojawiła się myśl o zgładzeniu drugiego człowieka. Motyw pojawia się na kartach Dziejów Apostolskich od początku do końca. Żydzi i Sanhedryn, którzy zgładzili Jezusa: ,,przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście” (Dz 2, 23); ,,Zabiliście Dawcę życia, ale Bóg wskrzesił Go z martwych, czego my jesteśmy świadkami” (Dz 3,15); ,,Gdy to usłyszeli, wpadli w gniew i chcieli ich zabić” (Dz 5,33); ,,Po upływie dłuższego czasu Żydzi postanowili go zgładzić” (Dz 9,23).
Śmierć na kartach Dziejów Apostolskich staje się czymś powszednim. Zastanawiający jest fakt, czy w związku z tym Żydzi nie mieli innej możliwości przeciwdziałania i zapobiegania, czy po prostu śmierć wydaje im się jedynym rozwiązaniem. Chcieli każdy problem rozwiązać ,,w zarodku”.
Obraz człowieka wyłaniający się z tego jest dwojaki. Z jednej strony są ci, którzy z góry osądzają i przewidują karę, morderstwo, śmierć, tortury, zagładę. Co więcej, im liczniejsze przypadki śmierci tym więcej radości, co zauważa nawet sam Herod Agryppa, który: ,,zaczął prześladować niektórych członków Kościoła. Ściął mieczem Jakuba, brata Jana, a gdy spostrzegł, że to spodobało się Żydom, uwięził nadto Piotra” (Dz 12,1-3).
Przedstawia to środowiska Żydowskie w negatywnym świetle. Natomiast osoby, na ktore wyrok zapada są zawsze przedstawiane, jako osoby, które nie czują zawiści, które wybaczają, a także jako osoby, które troszczą się o życie drugiego człowieka nawet wobec wizji ciążącej na nich śmierci. Jak inaczej można nazwać fakt, gdy Paweł uwięziony w więzieniu, po trzęsieniu ziemi, bardziej niż ratowaniem własnego życia troszczy się o życie strażnika celi, który chce popełnić samobójstwo, poprzez niedopełnienie obowiązku. (Dz 16,27-29).
Podejście do życia:
Podejście do życia ludzkiego nie tylko innych ale też swojego własnego prezentuje się odmiennie dla różnych środowisk. Dla chrześcijan jest to radość, wartość, o którą trzeba dbać. Dar Boga. Chrześcijanie równocześnie nie lękają się śmierci bo wierzą w życie wieczne i zmartwychwstanie. Męczeństwo staje się flagą. Jednak nie pragną śmierci ponad wszystko. Cenią swoje życia. Przykładem jest choćby Paweł, który podczas rejsu statkiem doświadczył sztormu. Wypominał później kapitanowi że bezsensownie naraża na śmierć jego i innych przez własny egoizm. (Dz 27, 9-11).
Od strony chrześcijan również nigdy nie pada wyrok śmierci wobec tych, którzy ich prześladowali. Kierowali się życiem drugiego, troską o to życie bardziej niż o swoje własne.
Żydzi jak było to opisane wcześniej, bardzo łatwo podejmują na kartach Dziejów Apostolskich decyzję o czyimś życiu, nieraz kierując się wyłącznie sympatią i przesłankami, które są nie potwierdzone (fałszywi świadkowie jak w przypadku Szczepana).
Z kolei Rzymianie mają podejście jurysdykcyjne. Nie skazują na śmierć bez powodu. Przykładem jest po raz kolejny Paweł, który pragnąc dostać się do Rzymu i uniknąć niesprawiedliwego sądu jako obywatel Rzymu pragnie być postawiony przed Cesarza. Zdaje sobie sprawę z tego, że Rzymianie bezpodstawnie nikogo nie skazują na śmierć (Dz. 25,16).
Ostatnim przykładem pokazującym różnice w podejściu do życia i śmierci obrazują tubylcy z Malty, którzy oceniają innych przez pryzmat natury i zabobonów - magiczne tradycje. Uznali Pawła za mordercę i skazali go na niechybną śmierć po ugryzieniu przez węża. Jednak gdy zobaczyli, że nic mu nie jest, to stał się dla nich niczym bóstwo. (Dz 28,3-6).
Różnice w podejściu do życia i śmierci są więc znaczne i zależne od kultury, czy też wiary. Przykładowo: Żydzi uznają śmierć za rozwiązanie, Rzymianie ugruntowlai mocne poczucie sprawiedliwości, poganie wierzą w magiczność, a Chrześcijanie wierzą w życie wieczne.
Trzy szczegółowe przedstawienie śmierci:
Na kartach Dziejów Apostolskich w sposób szczególny zostały wyróżnione trzy przypadki śmierci: historia Safiry i Ananiasza, męczeństwo Szczepana, Cud Pawła w Troadzie. Każda z historii kładzie nacisk na inne zagadnienie.
1. Historia Safiry i Ananiasza, którzy oszukali przy składaniu jałmużny wydaje się być zaprzeczeniem miłosierdzia. Przecież Piotr wielokrotnie był świadkiem tego, jak Jezus okazał mu miłosierdzie i nigdy z nim źle nie postępował. Tutaj jednak na jego (Piotra) rozkaz oboje małżonków po oszustwie padają trupem. Jednak należy to odczytywać symbolicznie. Piotr sądził nie człowieka, a szatana i to jemu wymierzył śmierć. Cudowność kary jaka spadła na małżonków można mierzyć wieloma kategoriami. Po pierwsze jako uzasadnienie obecności i realności obecności Boga w Kościele. Po drugie w kategorii miłosierdzia, którego człowiek nie jest w stanie zrozumieć, śmierć jako łaska z rak Boga bo co by się stało z małżonkami, gdyby dalej brnęli w grzeszność (W. Kaiser). Warty do zauważenia jest również fakt, że małżonkowie pomimo swojego grzechu łączyć się ze sobą na wieki, bo i jednego i drugiego wyniesiono i pochowano koło siebie. Śmierć ma tutaj znaczenie terapeutyczne. (Dz 5,1-11)
2. Druga historia dotyczy męczeństwa Szczepana, co sprowadza się do ukazania niesprawiedliwości i stronniczości w wymierzaniu kary przez Żydów. Kierowali się własnymi emocjami i oskarżeniami fałszywych świadków. Na kartach Dziejów jest to najbardziej wymowna i obrazowa wizja tego co spotyka ludzi, którzy oddają życie za wiarę: ,,A on pełen Ducha Świętego patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga. I rzekł: «Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga»”. (Dz 7, 55-56). Publiczne wyznanie wiary stało się zalążkiem publicznego linczu i kamienowania. Na co Szczepan podczas agonii reaguje modlitwą i przebaczeniem. Śmierć ma w tym przypadku wymiar pierwszego męczeństwa. (Dz 7, 54-60)
3. Ostatnia Historia dotyczy cudu Pawła w Troadzie, kiedy to podczas głoszenia nauk i spotkania przy łamaniu chleba, młody człowiek wypadł ze znużenia przez okno i się zabił. Paweł zszedł na dół i go uzdrowił. Samą śmierć natomiast wymownie nazywa snem. Sytuacja pokazuje, że Bóg ma władzę nad śmiercią, że modlitwa i wiara potrafią zdziałać coś, co jest niemożliwe w oczach ludzi. Apostoł troszczy się o życie każdego uczestnika spotkania. Gdy tylko ludzie donieśli mu o wydarzeniu, natychmiast zareagował. Cud nie zadziałał dla korzyści wyłącznie Pawła, nie miał na celu wzmocnienia jego sławy, ale stał się powodem ogromnej radości wszystkich wiernych i umocnienia w wierze rodzącego się Kościoła. Śmierć jest w tej historii przedstawiona jako podległa Bogu i wzmocnienie wiary Kościoła. (Dz 20, 7-13).
Podsumowanie:
Podsumowując refleksje na temat śmierci w Dziejach Apostolskich można wysnuć wiele wniosków. Zaczynając od tego, że jest to doświadczenie wielopłaszczyznowe. Każdy element związany z poszczególnymi rozdziałami, może posłużyć za temat dłuższej pracy naukowej. Jednak w zestawieniu ogólnym na pierwszy plan nasuwają się następujące wnioski. Po pierwsze, wizja śmierć od samego początku jest mocno ugruntowana w człowieku i zmieniona przez Misterium Paschalne Jezusa Chrystusa. Staje się ona głównym elementem nauki i wiary u początków zakładania wspólnot Kościoła. Po drugie, motyw wymierzania kary bardzo często (szczególnie wśród społeczności Żydowskiej) przybiera wymiar morderstwa, publicznego linczu i kary, która jest metodą na każdą niedogodność. Po trzecie, różne środowiska, w których kościół żył i prowadził działalność misyjną posiadały swoje własne i wyjątkowe aspekty, na które kładły nacisk w nastawieniu do życia i śmierci. Po czwarte, trzy powyższe historie wymierzają wektorowo trzy główne wizje działania śmierci: wymiar terapeutyczny, męczeński i wzmacniający wiarę. Stały się one siłą dla chrześcijan by podczas działalności i rosnącej fali prześladowań żyli słowami: ,,gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i Samarii, i aż po krańce ziemi.” (Dz 1,8).
x. Adam Płonka